JA- Późno trochę - powiedziałam sama do siebie i poszłam spać.
Rano kiedy się obudziłam, przez moje zasłony dobijało się słońce. Nie mogłam się doczekać kiedy wyjdę na dwór. Szybko wzięłam prysznic, i zeszłam na śniadanie. Mojego taty nie było już w domu.
JA- Pewnie siedzi w swoim warsztacie i pije kawę.- pomyślałam.
Poszłam go poszukać. Tak jak myślałam, spotkałam go w warsztacie.JA-Cześć tatku, jak się czujesz? Piękny poranek prawda?
TATA-Witaj córeczko. Czuje się bardzo dobrze. Tak, tak dzień jest piękny. JA-Ciesze się, że dobrze się czujesz.
TATA-Właśnie czekam na mojego nowego pracownika, powinien już być.
JA-Oj tato spokojnie na pewno zaraz się zjawi. Idę na spacer za godzinkę będę.
TATA-Dobrze.
Wyszłam z garażu, lekki podmuch wiatru rozwiał moje długie włosy. Czułam się wspaniale. Słońce rozsyłało swoje promienie w każdą stronę świata. W pewnym momencie, wpadłam na kogoś. To pewnie przez to że słońce mnie oślepiło. Upadłam.
JA-Ałłłł to bolało.
CHŁOPAK-Przepraszam. Daj rękę pomogę Ci.
JA-Nie, nie to moja wina, to ja przepraszam.
Wstałam, łaaał co za widok. Zdawało mi się, że gdzieś już widziałam tą twarz tylko nie mogłam sobie przypomnieć gdzie.
CHŁOPAK-Kacper jestem . Mam wrażenie, że już cie widziałem.
JA- Ja Nikola. Miło mi. Właśnie, też cię skądś kojarzę. Aaaaa już wiem, nie chodzisz przypadkiem do tej biblioteki?
KACPER-Fakt. Teraz sobie przypominam, tak chodzę. Byłem wczoraj wieczorem. A potem poszedłem na spotkanie w sprawie pracy.
JA-Tak. Co za zbieg okoliczności, wczoraj u mojego taty też był chłopak w sprawie pracy.
KACPER-A kim jest twój tata?
JA- Mechanikiem samochodowym .
KACPER-Tooo wiesz..... ja byłem u twojego taty.
Byłam zdziwiona, i szczęśliwa. Kacper był przystojnym wysokim chłopakiem. Podobał mi się.JA-Naprawdę.?
KACPER-Tak.
JA-W takim razie chodź szybko, bo tata na ciebie czeka już dość długo.
Ten poranek naprawdę był cudowny, nie dlatego że była piękna pogoda, ale dlatego, że spotkałam takiego fajnego chłopaka. Cieszyłam się choć , ubrudziłam sukienkę i straszne bolała mnie pupa od upadku. Ale trudno się mówi. Podczas powrotu do domu z moim nowym kolegą, dużo rozmawialiśmy o naszych zainteresowaniach, oraz ulubionych książkach. Dużo się o nim dowiedziałam. Bardzo szybko znaleźliśmy się przed moim domem. Na ławce widziałam tatę, czytającego gazetę i pijącego czarną kawę.
JA-Tatoooo, przyprowadziłam ci kogoś.
TATA-Tak? Kogo?
JA-Kacpra, twojego nowego pracownika.
TATA-Naprawdę? hehehe-zaśmiał się.- Dziękuje ci córeczko.
KACPER-Dzień dobry, panu przepraszam za spóźnienie.
TATA-Nic takiego. Chodź pokaże ci warsztat.
I tak poszli sobie. Ja postanowiłam pójść jeszcze na spacer do sklepu. Szybciutko zmieniłam sukienkę na czystą i poszłam. Po powrocie zabrałam się za obiad. Zrobiłam spaghetti i zeszłam do taty.
JA-Taaaaaaaaaaaatooooooo, obiad -zawołałam.
TATA-Dobrze kochanie, już idziemy, za 5 min jesteśmy.
Poszłam do kuchni. Za chwilę przyszli.
JA-No nareszcie.
TATA-.Przepraszam że tak długo czekałaś.Ale pachnie
JA-Ok nic się nie stało, siadajcie.
Podczas nikt się nie odezwał, tylko ja co chwilę wymieniałam uśmiech z Kacprem. Kiedy zjedliśmy, oni poszli do swoich zajęć, a ja do swoich. Pozmywałam naczynia i poszłam na trening. Trenuje piłkę nożną. Niedługo mamy mecz więc, dużo ćwiczymy. Tym razem trener bardzo nasz wymęczył. Ledwo szłam, wracając do domu. Po drodze zaszłam do biblioteki z nadzieją, że znajdę swoją apaszkę, którą zostawiłam wczoraj. Niestety nie było jej.
JA-Trudno.- powiedziałam sama do siebie.
Kiedy wchodziłam do domu, zastałam tam tatę z Kacprem, powiedziałam "cześć" i poszłam wziąć prysznic. Niedługo potem kiedy schodziłam dół i zauważyłam , że Kacper też wychodzi, postanowiłam że odprowadzę go do drzwi.
KACPER-Ooo widzę, że wychodzisz?
JA-Nie, nie idę do kuchni.
KACPER-Aha...ja też już idę. Aaa i dziękuje za pyszny obiad. -powiedział i pocałował mnie w policzek.
Wtedy to już całkiem musiałam się przewietrzyć. Zrobiłam się cała czerwona.
JA-Proszę. To w takim razie, do jutra.
I poszedł, a ja zrezygnowałam z pójścia do kuchni, ucałowałam tatę na dobranoc i poszłam spać.
JA-Faktycznie to był cudowny dzień.-powiedziałam do siebie i zasnęłam .
_________________________________________________________________________________
To pierwszy rozdział dlatego może być początkowo nudny :)) , ale mam nadzieje że w kolejnych będzie już lepiej.
To pierwszy rozdział dlatego może być początkowo nudny :)) , ale mam nadzieje że w kolejnych będzie już lepiej.
Słodko *.*
OdpowiedzUsuńDobrze, że go spotkała ;)